Skip to content
Portret Jurgena De Smeta

O mnie

Dzień dobry, nazywam się Jurgen De Smet.

Pomagam organizacjom przestać organizować wydarzenia poświęcone AI, które kończą się bez rezultatów, i zacząć pracować w rytmie, który realnie dowozi. H³ jest właśnie takim rytmem. Zaprojektowałem go, a dziś prowadzi go wraz ze mną rosnące grono Zaufanych Coachów.

Czym się zajmuję

Pracuję jako inżynier oprogramowania od 1996 roku. W 1998 roku poznałem Scrum i od tego czasu pomagam organizacjom wdrażać zwinne struktury i modele operacyjne. W każdym z tych projektów doskonałość techniczna i rzemiosło programistyczne pozostawały kwestią bezdyskusyjną.

Od 2023 roku AI nadało tej pracy zupełnie nową ostrość, szczególnie po stronie doskonałości technicznej. Pomagam organizacjom przekuwać możliwości AI w rzeczywistą adopcję, która realnie zmienia sposób pracy. Nie prezentacje o AI. Nie pojedyncze pilotaże. Nie teatr innowacji. Obietnica jest prosta, a praca trudna: wybrać chętne zespoły, zebrać doświadczenie, które już w nich jest (Harvest), wypracować cienki plaster realnej wartości (Hack), a następnie wpiąć go w codzienne funkcjonowanie biznesu (Harness). Powtórzyć. Skumulować.

H³ (zapisywany także jako H3 lub Hcubed) to kształt, jaki nadałem tej pracy. Zaprojektowałem cykl, opracowałem jego rytm i sam poprowadziłem pierwsze wdrożenia. Framework wyrósł od tego czasu poza moją osobę. Dziś inni Zaufani Coachowie prowadzą własne wdrożenia H³, a każdy z nich wnosi do tej pracy własny dorobek; właśnie dzięki temu cykl staje się coraz lepiej dopracowany.

Nie zmienił się kształt: to cykl, a nie wydarzenie, celowo na tyle mały, by Sponsor mógł sfinansować kolejną pętlę w oparciu o dowody, a nie o wiarę.

Doświadczenia, które się połączyły

Każda faza H³ istnieje dlatego, że przez lata obserwowałem, jak stojąca za nią praktyka działa samodzielnie.

  • Transformacje Scrum, Lean i Agile na dużą skalę.

    Od 1998 roku jako Coach prowadzę liderów, zespoły i całe organizacje przez rzeczywistą mechanikę zmiany: przepływ, rytm, małe zakłady oraz zmiany w przywództwie, które sprawiają, że takie zakłady są bezpieczne. W żadnym z tych wdrożeń doskonałość techniczna i rzemiosło programistyczne nie były opcjonalne. Rytm, który leży w sercu H³, wywodzi się właśnie z tej tradycji.

  • Facylitacja Open Space i praktyki, które z niej wyrosły.

    Mam za sobą facylitację sesji Open Space Technology, wdrożeń Open Space Agility oraz wielu ich pochodnych w organizacjach o bardzo zróżnicowanym profilu. Faza Harvest w H³ jest w gruncie rzeczy właśnie tym: otwarciem przestrzeni, zaufaniem ludziom, którzy są najbliżej pracy, i wyjściem z portfelem realnych pomysłów zamiast listy haseł.

  • Prowadzenie i realizacja hackathonów.

    Prowadziłem i realizowałem wiele hackathonów: wewnętrznych, międzyzespołowych i społecznościowych. Raz za razem obserwowałem, jak ograniczony w czasie, praktyczny zryw zamienia pomysły w coś, co można naprawdę pokazać. Faza Hack w H³ celowo czerpie z tej energii, a potem nie pozwala prototypom umrzeć w szufladzie.

  • Praktyka konsultingowa budowana przez lata.

    H³ jest oferowany przez Simplification Officers, markę Lean Tech BV. To właśnie w tej praktyce wyostrzył się model operacyjny H³: cykle o stałej cenie, chętny zespół i chętny Sponsor, strona statusu, która pokazuje wartość albo jej brak, oraz wyraźna opcja niefinansowania kolejnego cyklu. To także moment, w którym framework przerósł swojego autora. Moi koledzy z Simplification Officers prowadzą dziś własne cykle, w tym samym kształcie i według tych samych standardów.

Każdy z tych elementów działał osobno. Dopiero AI dało mi powód, by połączyć je w jeden cykl.

Dlaczego stworzyłem H³

Obserwowałem ten sam schemat w zbyt wielu organizacjach. Pilotaże AI, które nigdy nie trafiały na produkcję. Championowie, którzy podtrzymywali płomień samą siłą woli i ostatecznie wypalali się w samotności. Decyzje zakupowe obwieszczane jako adopcja („wybraliśmy dostawcę X”), tak jakby kupienie narzędzia kończyło sprawę. Nic z tego się nie kumulowało. Powstawały slajdy, dema i powoli twardniejący cynizm u ludzi, którzy mieli wykonać rzeczywistą pracę.

Kształt H³ wyłonił się w organizacji tworzącej oprogramowanie, w której wiele osób było naprawdę zainspirowanych AI, po części dzięki rozmowom ze mną. Problem polegał na tym, że każdy biegł we własnym kierunku, przy minimalnej koordynacji, a nikt nie chciał centralnej struktury dowodzenia, która miałaby to naprawić. Poprowadziliśmy to więc jako bardzo lekką społeczność: sesje Open Space, żeby wydobyć na wierzch to, czego faktycznie już próbowano, hackathony, żeby popchnąć najbardziej obiecujące pomysły o kilka kroków dalej, i rytm pracy pomiędzy nimi, żeby to, co przetrwało, trafiło do działającego systemu. Z perspektywy czasu był to Cykl 1. H³ nie miało jeszcze nazwy, ale rytm już przybrał swój kształt.

Zaangażowałem się w tę formułę i rozwinąłem ją w coś powtarzalnego z powodu jednego przekonania:

Możliwości AI zmieniają się zbyt szybko, by planować. Przetrwa tylko rytm.

Zanim sześciomiesięczna strategia AI zostanie zatwierdzona, założenia, na których się opiera, są już nieaktualne. Strategia nie przetrwa tej zmienności; rytm tak. Każdy cykl na nowo ustala punkt odniesienia: co technologia potrafi naprawdę zrobić w tym kwartale, czego zespół naprawdę się nauczył, co zostało dostarczone, a co nie. Cykl jest strategią. Udawanie, że mają Państwo plan o jakimkolwiek innym kształcie, to na tym etapie kosztowny teatr.

Tempo adopcji

Takie samo wsparcie centralne. Wyraźnie szybsza adopcja.

U jednego z klientów zespoły pracujące w H³ wdrożyły narzędzia i praktyki AI do codziennej pracy znacznie wcześniej niż reszta firmy, mimo że każda grupa miała tam taki sam dostęp do centralnego zespołu wdrażającego AI.

Modernizacja oprogramowania

Claude Code w systemie budowania. Wyższa jakość, szybsza modernizacja.

W innym przypadku zintegrowanie Claude Code z procesem budowania sprawiło, że nowy kod domyślnie pozostawał zgodny z docelową architekturą, i przyspieszyło ich szerszy program modernizacji oprogramowania.

Dlatego właśnie istnieje H³ i dlatego nie pozwolę, by stał się kolejną prezentacją. To rytm, który przynosi wdrożoną adopcję, albo nie ma go wcale.

Jak pracujemy ze Sponsorami

Jeden cykl naraz. Stała cena. Prawdziwe zespoły, a nie komitety sterujące. Strona statusu, dzięki której Sponsor widzi, jak wartość się kumuluje, albo szybko zauważa, że tak się nie dzieje. Jeśli Cykl 1 nie dostarczy dowodów, że przyniósł więcej, niż kosztował, nie finansują Państwo kolejnego. Stawka pozostaje niewielka; rytm pozostaje prawdziwy.

Niezależnie od tego, czy Państwa cyklem pokieruję ja, czy jeden z moich kolegów z Simplification Officers, kształt pozostaje ten sam. I jest zaprojektowany tak, byśmy mogli odejść: w ciągu mniej więcej trzech do pięciu cykli szkolimy wewnętrznego Coacha, który prowadzi H³ bez nas, więc rytm zostaje, gdy już nas nie ma. Taka jest oferta. Reszta to słownictwo i obecność.

Teksty o wdrażaniu AI

Publikuję niemal co tydzień o tym, jak skutecznie wdrażać AI w realnych organizacjach. Rytm jest tu istotą: AI zmienia się zbyt szybko, by planować, więc te przemyślenia pozostają aktualne.

Chcą Państwo sprawdzić, czy H³ pasuje do Państwa organizacji?

W ciągu 30 minut ustalamy cztery rzeczy: czy mają Państwo realnego Sponsora, gdzie w Państwa organizacji obecnie umiera adopcja, czy H³ pasuje do sytuacji, w jakiej się Państwo znajdują, oraz co przesądzi o powodzeniu lub porażce Cyklu 1. Wychodzą Państwo z konkretnym kolejnym krokiem, czasem brzmiącym „jeszcze nie”.

Brak pułapki stałego abonamentu: szkolimy wewnętrznego Coacha, który poprowadzi H³ bez nas, zwykle w ciągu trzech do pięciu cykli.

Powrót do H³